Standardowo na początku wpisu do notatnika piszemy godzinę , datę i miejsce , a tak w sumie,to bloog jest właśnie takim pamiętnikiem,prawda?
Więc może ja też zacznę tradycyjnie…
20:45 , 28.10.2011 Lubartów
Coś się zaczyna sypać…znowu . Sam nie wiem co czuje, zastanawiam się,czy po prostu nie mam dość tego związku… Kiedyś kłóciliśmy się co 3 dni, a teraz jest nawet lepiej…kłócimy się codziennie. Postęp? Być może… nie mam już siły,żeby walczyć…i żeby znowu się godzić. Faktycznie, może czasem to ja nawalam…ale wtedy staram się wszystko naprawić.
Co ma być ,to będzie , i tak w sumie,to w żaden sposób tego nie zmienię. Bo co jeśli jednak istnieje Bóg? Nie wiem…wolę o tym nie myśleć. Na dobrą sprawę, wtedy zawalił by się cały mój światopogląd , to jak postrzegam świat… Staram się postępować zgodnie z własną logiką,i z własnym sumieniem … w momencie gdyby okazało się, że On jest prawdziwy musiał bym zweryfikować swoje zasady…tylko teraz pytanie,jak sie o tym przekonać? Jest jedno rozwiązanie…śmierć. Jednak jest to rozwiązanie dość bezwzględne i w dodatku nie odwołalne… bo co ,gdy po śmierci czeka nas tylko ciemność..?